medytacja i duchowość - czytam i więcej wiem

Zdaj się w milczeniu na Pana i złóż w nim nadzieję. Ps. 37,7

Wpis

wtorek, 12 czerwca 2012

„Na początku Bóg stworzył niebo i ziemię”(1Mż 1,1).

Dlaczego jesteśmy jeszcze w Koście-le? To pytanie zadajemy sobie u progu Ze-słania Ducha św., który był sprawcą i założycielem kościoła w niedzielę Exaudi czyli w niedzielę jak mówi nasz introit: słuchaj, Panie, głosu mego, gdy wołam.

I dzisiejszej niedzieli kościół wola do Boga, który jest sprawcą i ożywicielem kościoła o odrodzenie i ożywienie.

Ponieważ Panem Kościoła i jego stworzycielem jest Bóg dla tego dzisiejsze rozważanie poświęcimy kościołowi.

Kiedy czytamy gazety i oglądamy telewizję możemy dość do przekonania, że dzisiaj wielu ochrzczonych nie rozumie już roli, jaką Kościół ma do spełnienia.

Co więcej w wielu miejscach i z różnych kościołów odzywają się głosy tych, którzy lepiej od wszystkich innych wiedzą, co trzeba zrobić by Kościół nadal był potrzebny współczesnemu zglobalizowanemu światu.

Wśród debat o Kościele padają także mniej lub bardziej nieprawdziwe a przynajmniej redukujące kościół, definicje Kościoła, które później powtarzane przez wszystkich, zaciemniają dosyć skutecznie jego obraz.

Dlaczego jesteśmy jeszcze w Kościele? Jeśli weźmiemy pod uwagę fakt, że włoskie słowo „perche” oznacza zarówno „dlaczego” jak i „dlatego”, można to słowo rozumieć, w drugi sposób ,już bez pytania. Dlaczego więc, jesteśmy w Kościele?

 

Odpowiedź na to pytanie jest jednocześnie odpowiedzią na pytanie o to, czym jest Kościół.

Obecny kryzys Kościoła, jest konkretną postacią kryzysu świadomości i wiary jego członków. Jeżeli słuchaliśmy w pozdrowieniach podczas naszego poświęcenia bp. Jorana ze Szwecji – on właśnie wspomniał o ty kryzysie.

Kościół nie jawi się już jako żywa wspólnota, która pochodzi od samego Chrystusa i udziela nam pewności tego, co Chrystus mówi, dając nam przy tym duchową Ojczyznę i wewnętrzną pewność, że wiara jest prawdziwa.

Dziś Kościół jest dla wielu wspólnotą jak wiele innych. Rozumienie Kościoła zostało u wielu ewangelików zrelatywizowane.

Nie chcą oni dalej uznawać, że Kościół daje im autentyczną gwarancję prawdy.

W pierwszej księdze Biblii, której wiersz jest podstawą dzisiejszego rozważania czytamy: „Na początku Bóg stworzył niebo i ziemię”(1Mż 1,1).

Tak jak Bóg jest źródłem wszelkiego stworzenia z zasady, tak jest On nieustannie źródłem Kościoła.

Kościół więc nieustannie rodzi się przez Pana, a nie mocą własnego postanowienia.

Z tego punktu widzenia inaczej jawi się także istota kapłaństwa. Duchowni więc są albo powinni być więzią Kościoła z Panem przez sakramenty i głoszenie Słowa .

Kościół nie powinien powstawać przez zgromadzenia, uchwały, uczoność czy siłę organizacyjną, lecz zawsze zawdzięcza swoje istnienie tylko Chrystusowi!

Radykalne walczenie laikatu w Kościele pojawiło się dopiero po racjonalizmie IXX –sto wiecznym i po powstaniu pietyzmu a opiera się na fałszywych podstawach. System jaki mamy obecnie w kościele nie jest zgodny z myślą reformatora.

Upowszechniła się opinia, że wspólnie powinniśmy sobie wymyślić, w co dziś można, a w co nie można wierzyć oraz jak budować Kościół.

A najlepiej dojdźmy do tego drogą głosowania.

Trzeba więc przy tym duchownych pozbawić „władzy”, „To my jesteśmy Kościołem”, to nie tylko modne dziś na zachodzie hasło ale też i nazwa radykalnego ruchu ewangelikalnego, który niestety nie rozumie czym jest Kościół i co to znaczy, że jest zbudowany na fundamencie apostolskim.

Duchowni więc, mają się starać właśnie o to, by ludzie nie modelowali Kościoła według własnych życzeń, tak by Kościół pozostał w rękach Tego, który go założył – Pana Jezusa Chrystusa.

Nikt z nas, czy to gremium duchownych czy świeckich nie może powiedzieć, że to my jesteśmy Kościołem.

Mistyczne Ciało Chrystusa jakim jest Kościół, to przecież także, zgodnie z nauką, - Kościół w Niebie.

Kościół to także Chrystus, bo nie może istnieć ciało bez głowy. W Kościele zaś tak rozumianym przebywa od czasów Pięćdziesiątnicy Duch Święty, który nieustannie przypomina nam wszystko czego dokonał i co powiedział Chrystus i prowadzi nas do całej prawdy.

Tak więc my należymy do Kościoła, ale Kościół nie jest naszą własnością – należy do Boga.

Jego wartość płynie właśnie stąd, że nie podlega zmianom czysto ludzkim, że przez jego pośrednictwo spotykamy żywego Zbawiciela i Odkupiciela w Słowie i Sakramentach.

Dalej, Kościół nigdy całkowicie nie upadł ani nie upadnie, ponieważ Bóg stale podtrzymuje go swoją łaską. Nie obawiajmy się, że jest nas mało – róbmy wszystko to co do nas należy a o resztę zatroszczy się Chrystus.

W czasach Franciszka z Asyżu, Kościół był w stanie wielkiego kryzysu.

Znany jest sen jednego z Biskupów który widzi, jak bazylika na Lateranie, zaczyna się na niego walić i nagle przybywa ktoś, kto ją skutecznie podpiera.

Biskup ów zrozumiał, że Kościół potrzebuje nowego płomienia wiary, a nie tylko umiejętności administracyjnych i strategii politycznej.

Wszelkie więc współczesne dywagacje mijają się z prawdą o Kościele, który dziś, tak jak kiedyś powinien na nowo, dzięki sile Ducha Świętego obudzić drzemiącą w sobie siłę, która nie jest z nas, ale pochodzi od Boga.

Trzeba więc potraktować na serio Ewangelię, a nie próbować dostosować Ją do panującego powszechnie konsumpcyjnego stylu życia.

Tak uczynił Franciszek z Asyżu, który po burzliwym młodzieńczym życiu nagle posłyszał radykalne wezwanie – i odtąd z entuzjazmem i radością oddał się tej radykalności.

Tak było na przestrzeni wieków z wieloma postaciami Kościoła i tak będzie również obecnie.

Do życia taką nadzieją można powiedzieć przed dzień Zesłania Ducha św. dzisiaj się umacniamy ponieważ jej źródłem nie są ludzie, nawet najbardziej inteligentni, elokwentni ale Bóg, dla którego nie ma rzeczy niemożliwych.



Szczegóły wpisu

Tagi:
brak
Kategoria:
Autor(ka):
rafalbukowiecki
Czas publikacji:
wtorek, 12 czerwca 2012 19:05

Polecane wpisy

  • BŮH JE S NIMI

    „když viděli odvahu Petrovu i Janovu a shledali, že jsou to lidé neučení a prostí, žasli; poznávali, že jsou to ti, kteří bývali s Ježíšem“(Skutky 4

  • kardynał - John Henry Newman.

    "Kiedy byłem anglikaninem, smutna była moja religia, ale nie życie, kiedy stałem się katolikiem, smutne jest moje życie, ale nie religia" Dnia 9 października 1

  • Ancillea Domini - Slużebnica Pańska

    Tekst: Łk 1,26-33.38A w szóstym miesiącu Bóg posłał anioła Gabriela do miasta galilejskiego, zwanego Nazaret, 27 do panny poślubionej mężowi, któremu było na im